Home / Konwenty / Relacja z konwentu Aishiteru 2017!

Relacja z konwentu Aishiteru 2017!

W dniach 11-12 lutego 2017 roku wraz z Fumi i Kasildą wybraliśmy się do Wrocławia na pierwszą edycję konwentu Aishiteru. Jego nazwę tłumaczymy jako „Kocham Cię”, a więc jak można się domyślić tematyką tego konwentu miała być miłość, lecz poza niektórymi panelami pasującymi pod konwencję oraz lekkimi zmianami wystroju, nie było to zauważalne i odczuwalne.

Akredytacja i miejsce konwentu

Na miejsce dotarliśmy jakoś po 11, więc natrafiliśmy oczywiście na kolejkę, którą my jako media ominęliśmy i poszliśmy prosto do akredytacji. Niestety identyfikatory dla mediów nie zostały przewidziane. W zamian za to mogliśmy wybrać ten, który nam się najbardziej podobał. Były dostępne trzy wzory: dla uczestników, dla wystawców i dla twórców atrakcji. Do tego otrzymaliśmy kolorowy sznureczek do identyfikatora, program wraz z mapką, informator oraz opaskę na rękę, która uprawniała nas do przebywania na terenie konwentu.


Jeden z identyfikatorów

Organizatorzy chyba nie spodziewali się takiej ilości osób i sleepy były wypełnione po brzegi, ale na szczęście jakoś sobie poradziliśmy i znaleźliśmy dla siebie kawałek miejsca. Na korytarzach byli rozstawieni wystawcy, u których można było znaleźć standardowe gadżety: przypinki, poduszki, breloczki, kubki itd. Niestety przez słabe rozmieszczenie stoisk, w niektórych miejscach były bardzo małe przejście i trzeba było się przeciskać.

Na głodnych konwentowiczów czekało sushi, makarony oraz food track umiejscowiony przed szkołą. W okolicy znajdowała się również żabka i biedronka. Do dyspozycji konwentowiczów były dwa pomieszczenia z natryskami, także spokojnie można było pójść i wziąć prysznic. W każdym pomieszczeniu były 4 kabiny także kolejek nie było.

Atrakcje

Na terenie konwentu mieliśmy do dyspozycji trzy salki z panelami mangi i anime, skromny games room oraz spore pomieszczenie z konsolami. Tematyczne panele typu Randka w ciemno czy Speed Dating szczyciły się dużą popularnością. Mi osobiście sposób w jaki była prowadzona Randka w ciemno się nie podobał. Główna sala nie była dobrym pomysłem do prowadzenia tego „konkursu”, ciężko było usłyszeć i zrozumieć co mówią uczestnicy, przez udźwiękowienie sali. Do tego wszystko było bardzo chaotyczne i miejscami ciężkie do ogarnięcia. Speed dating natomiast prowadziła osoba, która nie była do tego wyznaczona i tutaj wielki szacunek, bo bez wcześniejszego przygotowania poradziła sobie z tym wzorowo.


Dzieło Fumi wykonane
na warsztarach kanzashi

Organizacja na konwencie

O helperach słyszałem i czytałem wiele dobrego, jednak nie do końca mogę się z tym zgodzić. Na początku konwentu rozmawialiśmy z dwoma helperami z zapytaniem o sleepa, oboje powiedzieli, że pójdą się dowiedzieć co i jak, niestety później do nas nie wrócili. Po drugie toalety w późniejszej części konwentu nie były w najlepszym stanie i do końca konwentu się to nie zmieniło. W salkach z panelami też niestety nie zawsze był trzymany porządek. Na plus na pewno jest to, że śmieci były wyrzucane systematycznie i dostarczane nowe worki w sleepach oraz to, że nie brakowało nigdy papieru toaletowego.

Podsumowanie

Szkoła niestety nie była przystosowana do takiej ilości uczestników, jednak to można wybaczyć, ponieważ organizatorzy nie spodziewali się, że aż tyle osób przybędzie na konwent. Niestety panele na które chcieliśmy się wybrać zostały odwołane, a te które już się odbywały były źle rozplanowane i zdarzało się, że kilka ciekawych i ważnych atrakcji nakładało się na siebie, przez co nie można było wziąć w nich udziału. Do tego brak ultrastara, który zawsze jest oblegany, nie do końca zachowana czystość na terenie konwentu oraz brak jakichś większych oznak konwencji pozwalają mi dać temu konwentowi jedynie mocno średnią ocenę, takie 5/10. Liczę na to, że w przyszłorocznej edycji, jeżeli taka się w ogóle odbędzie zostaną poprawione te wszystkie niedociągnięcia i będę mógł z czystym sumieniem polecić wszystkim ten konwent.


Dziewczyny pozdrawiają czytelników i słuchaczy!

 

Pisał Markoz dla wakai.pl

About Wakai NEWS

Najlepsze radia Azjatyckie w Polsce!

Check Also

Ućkon 5/6: Back to the Ućkon – KONWENT!

Ponad rok temu do naszej redakcji zgłosił się tajemniczy człowiek upierający się, że otrzymał on …

4 komentarze

  1. Sebastian Grzesiak

    mam sporo uwag co do rzetelności relacji:
    O 11:00 już dawno nie było identów dla mediów. Tych wpuszczaliśmy od 9:00. Jak zwykle spóźniliście się na otwarcie.

    Helperzy zgłaszają problemy organizatorom i to oni je rozwiązują. Z tego co wiem to problemy sleepów były rozwiązywane w ciągu 10 minut.

    Fakt, że pierwszą atrakcją o której piszecie jest randka w ciemno też nie za dobrze świadczy o Waszym uczestnictwie w imprezie. Zdecydowanie więcej atrakcji było bowiem poświęconych tematyce i konwencji ale skąd możecie o tym widzieć skoro na konwencie zjawiacie się spóźnieni, a atrakcje które opisujecie jako „odwołane” odbywały się dopiero w niedzielę.

    „Na konwencie były standardowe gadżety”… wszyscy zauważyli że były również stoiska z twórczością autorską… tylko nie Wy. To samo 5/10 od ludzi którzy krytykowali nas o wiele bardziej, ale wiedzieli za co, jest po stokroć cenniejsze.

    Zawsze przyjmujemy konstruktywną krytykę ale znów się zawiodłem. Szkoda zachodu.
    Pozdrawiam, organizator

  2. Co do paneli, to po prostu wybrałem te, które wydawały mi się najbardziej pasujące pod konwencję, dlatego opisałem tylko te. Jakbym miał napisać o każdym z nich to ten tekst by był przynajmniej dwukrotnie dłuższy, a nie chciałem przesadnie zanudzać, dlatego wybrałem właśnie te.

  3. Szanowny Panie,
    jeżeli zła (niedostosowana do warunków) akustyka w sali głównej przez którą w ogóle nie można było zrozumieć o czym jest mowa np. podczas „Randki w ciemno”, niedoinformowani helperzy którzy byli bardzo mili, ale nie byli zbyt pomocni, brak podstawowych atrakcji jakim jest np. ultrastar, kilka stoisk „na krzyż” o które można się było zabijać bo ulokowane były w dość niefortunnym miejscu oraz tylko trzy przepełnione sale z głównymi atrakcjami świadczą o dobrej organizacji to aż strach pomyśleć jak wyglądałaby „zła” organizacja.
    Przez 48h przebywania na terenie konwentu nie widziałam żeby ktokolwiek miał identyfikator z tzw. mediów. Z tego co mi wiadomo były tylko trzy wzory dostępne dla: organizatorów (zielony ptak), wystawców (pomarańczowy lis) oraz uczestnika (różowe serce) piszę o tym bo graficznie bardzo mi się podobały. Jeżeli twierdzi Pan, ze było inaczej to chyba byliśmy na innym konwencie. Minusem były cienkie sznureczki, które szybko i łatwo się zrywały. Podczas gdy wydawano mi identyfikator, trzy osoby zdążyły już poprosić o nowy sznurek. Pozostaje jeszcze kwestia całodobowych atrakcji, które z przyczyn różnych nie mogły się odbyć. Odwoływane na ostatnią chwilę panele to duży minus, tym bardziej, że o 5 rano sale były pełne i zainteresowani ludzie byli w stanie długo czekać aż delikwent się pojawi, niestety nie doczekali się.
    Podsumowując konwent uważam delikatnie mówiąc za przeciętny dlatego ocena 5/10 jest jak najbardziej adekwatna, a nawet zawyżona. Jeżeli ktoś poświecił swój czas i pieniądze, aby przejechać pół Polski i dobrze bawić się na tematycznym konwencie, który okazał się być tak naprawdę „okołotemtyczny” to miał prawo poczuć się zawiedziony,

    z poważaniem,
    Kitsune

  4. Witam,
    Pierwsza sprawa, wejście o 9 nie było obowiązkowe, a dojazd czasami się opóźnia. Dlaczego nie rozumiem stwierdzenia wobec prezenterów uczestniczących „jak zwykle spóźniliście się na otwarcie”. To był nasz pierwszy konwent z waszej organizacji. (Lecz podejrzewam, że może tutaj chodzić o sprawy bezpośrednio związane ze współpracą)
    Skoro identyfikatory mediówe były tylko wcześniej,przez pierwszą godzinę – dwie, to po prostu było ich za mało. a nie tylko my przyjechaliśmy później. Niemniej jednak, nie twierdzę, że był to jakiś szczególny problem.

    Druga sprawa, poprosiliśmy helperkę o pomoc w związku ze sleepem, która stwierdziła, że nie wie co ma robić i to jest „fakt”. Może jednak nie wszyscy byli dobrze poinformowani. Albo mieliśmy po prostu pecha, ponieważ widziałam jak inny helper autentycznie starał się zaradzić na problem, który miał miejsce w późniejszej części dnia. Ale ostatecznie poradziliśmy sobie.

    Kolejna sprawa, byliśmy na paru panelach związanych i nie związanych z konwencją konwentu. Tutaj autor wymieniła akurat te pod tematykę. Wydaję mi się, że nie udało nam się być tylko na warsztatach czekoladek, lecz reszta dawała wiele do życzenia. Jedyny prawilny panel był ” Moje wielkie japońskie wesele”. Co wiecej, podejrzewam, że autor wspomniał o odwołanych niedzielnych panelach, gdyż byliśmy na nie bardzo nastawieni. A o 4 czy 5 rano, już jak atrakcja miała trwać, smsem przyszła wiadomość od twórcy, ze nie bedzie go z niewiadomych powodów. Rozumiem, zdarza się..
    Ponadto również nie rozumiem co ma przyjazd niby 2h później do tego jak jesteśmy poinformowani o panelach. Przecież wszystkie nie trwały tylko podczas tych dwóch godzin rano, prawda?

    Dodatkowo, nie tylko w niedziele panele byłyby odwołane np. sobotnie atrakcje takie jak o Makoto Shinkaiu i Speed dating. Gdyby nie interwencja zwykłego uczestnika, panele by się nie odbyły. Twórcy nie przyjechali.

    Jeżeli chodzi o wystawców to muszę się zgodzić, były również stoiska z własną twórczością. Niestety autorowi to umknęło, ale przy jakiejkolwiek następnej okazji będziemy na to zwracać większą uwagę.

    Pozwolę sobie jeszcze stwierdzić, że była to subiektywna ocena autora i relacja ogólnie z konwentu, a nie tylko tego jak zachowała się bezpośrednio organizacja. Podejrzewam, że nie mieliście wpływu na to, jak np. twórcy atrakcji prowadzą swoje panele. Lecz bardzo mi przykro, że relacja nie jest wystarczająca dobra i zawiodła wasze oczekiwania. Może wy, organizacja, nic z niej nie wyniesiecie, aczkolwiek my przyjmiemy krytykę, weźmiemy ją pod uwagę, by w przyszłości starać się uwzględnić najistotniejsze elementy.

    Pozdrawiam,
    prezenterka Fumi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.