Historia smutnego nauczyciela. Sora i Hara – Recenzja

Tego, którego darzył uczuciem, już tu nie ma. Ale świat dalej się kręci. Dla profesora Hary życie jest monotonne, praca męcząca, a on sam nie młodnieje. Czy w końcu pojawi się osoba, która to zmieni i sprawi, że Hara będzie szczęśliwy?

Sora i Hara – manga dla samotnych

Sara i Hara stanowi alternatywną historię dla przygód dwóch zakochanych w sobie licealistów, a w późniejszych tomach już dorosłych. Pierwszy raz tytułowego Hare poznajemy w mandze Koledzy z klasy, ale akcja recenzowanego tomiku dzieje się już po Absolwentach – czyli pierwszej kontynuacji. Aby w pełni zrozumieć Sora i Hara, powinniście zapoznać się z dwoma wspomnianymi dziełami.

Fabuła:

Jakiś czas po opuszczeniu szkoły przez Sajou i Kusokabe, nauczyciel muzyki, a przy tym tytułowy bohater Hara nie może znaleźć dla siebie miejsca. W pracy ciągle dokładają mu roboty, lata uciekają nieubłaganie, a z oczy właśnie zniknęła szansa na sensowny związek. Nasz niemal czterdziestolatek poszukuje ukojenia w drinkach.

W jednym z barów spotyka swoich znajomych jeszcze z czasów młodości i… Kogoś nowego, pociągającego. Spędzają kilka miłych chwil, ale duchy przeszłości wciąż nie pozwalają o sobie zapomnieć. Koniec końców wraca do domu samotnie – znowu.

Jednak zbliża się nowy rok szkolny, a z nim nowa fala pierwszaków… I oczywiście kolejnych obowiązków dla pana Hary, przez uczniów nazywanego miło Haraczem. Tym razem na jego głowę spada zajęcie się albumami dla absolwentów.  A wtedy na korytarzu…

Ale numer! Jaki ten świat mały! Nagle profesor Hara wpada na swojego chwilowego kochanka z uprzedniej nocy. Nim okazuje się tytułowy Sora, który stawia sobie za zadanie uszczęśliwić Haracza.

Leniwiec o fabule

To już moje trzecie spotkanie z mangą boys love od Pani Asumiko Nakamury i chociaż „Koledzy z klasy”, jak i „Absolwenci” okazały się świetnymi dziełami, ja ciągle czekałem na kontynuacje. Nie miałem jednak pewności, czy owa ukaże się w Polsce, a jeszcze mniej byłem pewny wydania recenzowanej pobocznej historii o nauczycielu muzyki.

Jednak gdy tylko dowiedziałem się, że Waneko ma zamiar dalej publikować dzieła tej mangaki, od razu zrobiłem miejsce na półce.

Fabularnie się nie zawiodłem. Mimo że manga ma dwóch tytułowych bohaterów, całą swoją uwagę skupia na samym Harze (nie zrozumcie mnie źle, inne postacie również dostają zasłużone pięć minut). To on gra tutaj główne skrzypce. I to bardzo dobry zabieg! W poprzednich częściach nie przybliżono go czytelnikowi, aby w Sora i Hara wyciągnąć jego przeszłość, zahaczając nawet o elementy z nastoletniości.

Autorka zabierze nas po ulubionych jego barach, poznamy jego przyjaciół, ale też jak nimi zostali. Jego pierwszą miłość, jego dawną miłość, trochę kulis pracy. Ale najważniejsze: w końcu możemy wejść do głowy Haracza i razem z nim przeżywać rozłąkę z ukochanym Sajou.

Dla fanów Hary ten tytuł jest naprawdę obowiązkowym.

Bohaterowie:

Jakby nie patrzeć, to Sora i Hara dodają całkiem sporo postaci, mimo że to jedynie historia poboczna. Patrząc po pozostałych dziełach, mógłbym nawet powiedzieć, że aby w pełni zrozumieć akcję poprzednich części, powinno się po Sora i Hara sięgnąć.

Po pierwsze autorka w końcu nadaje postać cielesną pierwszej miłości Haracza, która – a raczej: który – przewijała się raz po raz w poprzednich tomikach. Ba, autorka nie zrobiła tego tak zwyczajnie, a Satoshiego Arisake w trudnej sytuacji życiowej. Ten nauczyciel w okularach, który wygląda niemal identycznie, jak Sajou, jest w dość toksycznym związku z innym uczniem. Nie rozpisywałbym się tak nad tym,  gdyby nie fakt, że pomimo ograniczonego miejsca – i pewnego pośpiechu, dało się to wyczuć – autorka była w stanie zaprezentować nam naprawdę poruszający wątek z postaciami, które ledwo co poznaliśmy.

Sajou, który przewinął się tutaj już dobre trzy razy, również powraca. W jednym epizodzie, ale za to ubrany w golf i marynarkę, robi wrażenie znacznie bardziej dojrzałego.

Prawdziwą gwiazdą okazał się Komatsu – stary przyjaciel Hary, jeszcze z czasów nastoletniości. Ta postać po prostu błyszczy, mimo że stanowi drugi plan. Jego miła dla oka aparycja oraz spokojne usposobienie naprawdę przyciągają czytelnika.

Na koniec oczywiście Hara, o którym już całkiem sporo napisałem. Wreszcie nie stanowi dla nas niemal żadnej tajemnicy. Możemy śledzić jego smutne życie singla… Ale wybrane z własnej woli, gdyż Haracz ma ewidentnie pecha w miłości: zakochuje się w swoich uczniach, gdy ma zasadę, która mu zabrania spotykania się ze wspomnianymi. Jego egzystencja potrafi człowieka zdołować, więc za każdym razem, gdy los „niweczy” plany Hary, uśmiechałem się pod nosem. Oczywiście o ile niweczy tylko te „smutne” plany.

Kreska:

Zupełnym zaskoczeniem okazała się obwoluta. Na wstępie powiem, że jest bardzo urokliwa, a także zapadająca w pamięć, dzięki swojej prostocie i minimalizmowi. Wyróżnia się również na tle poprzednich, wprowadzając znacznie więcej kolorów oraz… Kwiaty… A na rewersie całe grono pedagogiczne. Świetny pomysł!

W środku nie znajdziemy znacznych różnic od pozostałych części tej serii. To dalej oryginalna, krzywa kreska, która kupiła moje serce już przy pierwszym spotkaniu. Nie wierzycie? W recenzji Absolwentów zrobiłem mały coming out, sprawdźcie.

Warto zaznaczyć, że Asumiko Nakamura niesamowicie układa swoje kadry. Wykorzystuje te prostokątne rami, aby nie tylko przekazać czytelnikowi treść, ale również zbudować odpowiedni klimat dla danej sceny.

Jest też coś dla fanek i fanów: Hara w zaczesanych do tyłu włosach!

Leniwiec i Hara

Sora i Hara to kolejny tytuł, który otrzyma honorowe miejsce na mojej półce. Jestem niezmiernie wdzięczny Waneko za polskie wydanie tej mangi, a także plany na wydanie kolejnych części. Oby tak dalej! Mankamentem tomiku mogą być miejscami ciężko dostępne rysunki i dymki, które schowały się w zgięciu tomiku.

Trochę nie spodobał mi się brak konkretnych postanowień ze strony wszystkich bohaterów. Niby ktoś chciał się zmienić, niby miał zasady – a koniec końców rzadko kiedy się takimi postanowieniami naprawdę kierował.

Ale to dalej świetny romans, chociaż w tej części nie gra głównych skrzypiec lub inaczej: jest zawsze gdzieś w tle, ale na pierwszy plan wysuwają się bardziej przemyślenia i wszystko to, co siedzi w głowie bohaterów.

Polecam serdecznie fanom Kolegów z klasy i Absolwentów – Sora i Hara to świetnie uzupełnienie tej historii.

źródło: http://www.leniwapopkultura.pl
Sklep E-NEKO.PL ANIME I MANGA!

Check Also

Duds Hunt – Recencja Mangi.

0.0 00 Tytuł: Duds Hunt Scenariusz: Tetsuya Tsutsui Rysunki: Tetsuya Tsutsui Format: 130 x 180 …

RADIO ANIME

x