Program wakai.exe ver. 0.5.0.0 do słuchania na PC - bez włączenia przeglądarki!



Start / Konwenty / Halloween, święto duchów, przebieranie i zabawy. Innymi słowy Animecon 2018
Sklep E-NEKO.PL ANIME I MANGA!

Halloween, święto duchów, przebieranie i zabawy. Innymi słowy Animecon 2018

Halloween, święto duchów, przebieranie i zabawy. Innymi słowy Animecon 2018
5 (100%) 1 vote

Halloween, święto nie do końca wiadomo skąd się wywodzące. Może nią być Rzymskie święto na cześć bóstwa owoców i nasion albo celtyckie święto na powitanie zimy. Druidzi ( Celtyccy kapłani) wierzyli, iż w dzień Samhain (czyli właśnie halloween) zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym, jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Wierzono, że bóg śmierci Samhain sprowadzał wtedy na ziemię dusze osób zmarłych w minionym roku, aby odpokutowały swoje występki. Ważnym elementem obchodów Samhain było palenie ognisk, które miały przyciągnąć duchy dobre a odegnać duchy złe. Paleniska te były również wyrazem czci i wsparcia dla boga słońca i światła Luga, nad którym w tym czasie Samhain zaczynał zdobywać przewagę. Próbowano przebłagać Samhaina składając mu ofiary – także z ludzi. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Symbolem święta Halloween były noszone przez druidów czarne stroje oraz duże rzepy, ponacinane na podobieństwo demonów.
Po dziś dzień przetrwało jedynie urządzanie hucznych imprez, przebieranie się i straszenie ludzi. Niestety zrezygnowano z palenia ognisk i składania ludzi w ofierze. Cóż mogę więcej rzec, tradycje wciąż się rozwijają na wiele sposobów, no i własnie jednym z tych sposobów był Konwent organizowany w Poznaniu, Animecon Halloween 2018 😉 ( nie, nie. Tak jak wspomniałam nie ma już składania ludzi w ofierze więc obyło się bez ofiar).
To może zacznę od początku. Na poprzedniej edycji animeconu niestety mnie nie było więc nie jestem w stanie porównać ale bardzo mnie cieszy że udało mi się w końcu wybrać w tym roku. Co prawda droga była długa, ciężka, mroczna i niebezpieczna. A to pociąg opóźniony, deszcz, wiatr itp. No ale kiedy już dojechałam cały ten mrok poszedł w niepamięć. Dobrze było znowu przyjechać do Poznania. Konwent odbywał się na Os. Wichrowe Wzgórze 119 (Szkoła Podstawowa nr. 11). Gdy przybyliśmy na teren konwentu zaskoczyła nas niewielka kolejka, co prawda to było złudzenie ponieważ większość osób już od samego rana prawdopodobnie była na miejscu. W pewnym sensie byłyśmy zadowolone że nie musiałyśmy stać godzinami w kolejkach, jednak było nieprzyjemnie na dworze. Przy akredytacji szczęka mi opadła, takich tłumów się nie spodziewałam. Przy takiej ilości ludzi szkoła mogła wydawać się niewielka ale jednak to tylko kolejne złudzenie. Hmm tak pisząc artykuł, myślę że jedynie do jednej rzeczy tylko mogłabym się przyczepić. Nie powiem że to mi zepsuło zabawę, bo tak wcale nie jest. Lecz no… uwierzcie mi nie chcę tego mówić ale muszę. Smyczka, była straszna. Jak już wspomniałam od niedawna jeżdżę na konwenty i chciałabym mieć z każdego konwentu jakieś pamiątki i właśnie + smyczki. Kartonik zawieszony na pasku materiałowym, nawet bez zapięcia tylko zawiązany na supeł. Ale przecież to tylko mały szczegół.  Tak więc spokojnie, to mi świata nie zrujnowało i nie chciałam się oddać bogom jako ofiara by odpędzić złe duchy które sprowadziły na ten konwent właśnie te smyczki. Dobra teraz zacznę wychwalać, cieszyć się jak dziecko na to co zobaczyłam. Tak więc za akredytacją już było tylko chodzenie z opuszczoną szczęką. ( uwielbiam urocze rzeczy, takie moe moe) Wystrój typowo halloweenowy. Dynie, czaszki, jakieś straszne malowidła itp. Było można poczuć się jak na naprawdę dobrze zorganizowanej imprezie halloweenowej. Helperzy w sumie bardzo się wtapiali w ten klimat nawet samym ubiorem, baa można było spotkać takich co cukierki rozdawali ( chociaż bardziej mnie ciekawi jakie psikusy by zrobili ). Oczywiście nie obyło się bez przytulania. Ale zanim zaczniemy bieganie jak dzieci po konwencie to postanowiłyśmy najpierw się ulokować. I tutaj me serce się raduje gdy sobie przypomnę nasz sleep. Sala prawie pusta, ogromna. Z czajnikiem lodówką i bieżącą wodą, po prostu marzenie.
No dobra to chyba czas na podbój. Na pierwszy rzut postanowiliśmy oblecieć wszystkie sale jakie tylko się znajdowały. Konwent już nieco trwał tak więc już się dużo działo w tamtej chwili, więc było co robić. Pełno wystawców, aż się odpędzić nie mogłam od tego wszystkiego. Oczy  to mi tylko świeciły na widok tych wszystkich uroczych rzeczy. Ahh aż do tej pory nie mogę sobie wybaczyć nie kupienia kilku. No ale trafiliśmy w końcu na pierwszy panel prowadzony przez Kairi ( dla tych co nie wiedzą Kairi in Cosplayland) Dopiero co poznałam tą uroczą osóbkę i od razu polubiłam. Prowadziła panel Jak dobrze wyglądać w cosplayu (Kairi in Cosplayland) co zaciekawiło mnie z uwagi że sama planuję brać w tym udział kiedyś w przyszłości ( ale cii nie napalać się tak :3) W między czasie zdążyliśmy na pokazy kendo a następnie Jujitsu, które także były widowiskowe. No i warsztaty. Ludzie którzy chcieli spróbować swoich sił w tym sporcie mieli możliwość zobaczenia treningu na własne oczy i nawet wzięcia w nim udział. No i nadeszła pora na mnie i moją bitwę. Dotarłam do sali gdzie było organizowane Waifu Wars. Na początku mieliśmy wybrać swoją Waifu a potem bronić jej w kilku konkurencjach. Mieliśmy: Wymyślić biznesplan związany z naszą Waifu, ułożyć piosenkę lub wiersz, kalambury, zadania (niestety nie było takowych, ale nic się nie stało. Zabawa była przednia) roast na inne waifu i ruletka a raczej rosyjska ruletka. Niestety zdjęcia były zabronione by robić, mimo to wspomnienia najlepsze. Moim kandydatem na waifu był oczywiście Felix Argyle. Jedna z 3 męskich waifu jakie akceptuje. Broniłam go własną krwią. Wojna była zacięta. Niestety nie udało mi się wybronić w ostatnim etapie. Oczywiście jeszcze przed bitwą Waifu był Cosplay który zaparł mi dech w piersiach. Pierwszy raz trafiłam na konkurs i byłam w niebo wzięta. Największy plus dla prowadzącego za jego najlepszy żart. Suchar taki że aż tost. Wszyscy którzy brali udział w konkursie odwalili kawał dobrej roboty. Mieliśmy między innymi Sailor Rainbow dash, Wieprza halloween z Overwatcha, Overlord i wiele wiele innych. Konkurs zaś wygrała osoba która stworzyła Cosplay Todorokiego z BnHA który zaś wybierał swoją przyszłą królową ( przyznam szczerze finał występyu mnie zniszczył, aż się popłakałam ze śmiechu) Konwent trwał dalej, trafiłyśmy na panel na temat Zaburzenia osobowości w popkulturze (Cyjanek) Niestety tylko na końcówkę, ale dziewczę bardzo przyjemnie prowadziła własnie owy temat. W nocy zaś można było zadać pytanie do wróżki i zobaczyć co nam tam przyszłość naszykowała. Na drugi dzień postanowiłyśmy przyszykować się na turniej w wybuchające kotki. Mimo iż pierwszy raz w to grałam to zajęłam drugie miejsce, ale chciałabym podziękować wszystkim uczestnikom. Dzięki wam nie było by takiej zabawy przy tym.

No więc podsumowując. Jeżdżę na konwenty od niedawna, lecz według mnie Animecon wypadł naprawdę świetnie. Nie brakowało mi niczego ( poza oczywiście smyczkami normalnymi) Było pełno paneli, pełno zabawy, ludzi i w ogóle. No i dodatkowo chciałabym pochwalić YakiKingu. Pan Daniel jak zawsze błyskotliwym humorem umilił posiłek. Na tym skończyły się dwa wspaniałe dni. Wiele jeszcze można by opowiedzieć, ale bardziej polecam przyjechać na kolejną edycję by się samemu przekonać na własnej skórze jak to jest aniżeli czytać wszystko w internecie. Tak więc dziękuję jeszcze raz za świetny konwent. I szczególne pozdrowienia dla ekipy Basementu. Dzięki za mega zabawę i za zorganizowanie Waifu Wars <3 Mam nadzieje widzieć się na następnym i pozdrawiam wszystkich uczestników eventu. Miłego dnia :*

 

 

 


Autor Kasumi

Kasumi

Check Also

Funcon 2018

Funcon 20185 (100%) 1 vote Funcon jest zlotem, który debiutował edycją w roku 2016 w …

shares