Program wakai.exe ver. 0.4.6.2 do słuchania na PC - bez włączenia przeglądarki!



Start / Anime TV / „Dlaczego Haikyu tak Ci się spodobało, odczucia fanki”
Sklep E-NEKO.PL ANIME I MANGA!

„Dlaczego Haikyu tak Ci się spodobało, odczucia fanki”

„Dlaczego Haikyu tak Ci się spodobało, odczucia fanki”
5 (100%) 1 vote

„Dlaczego Haikyu tak Ci się spodobało, odczucia fanki„, oto taki ciężki temat ostatnio został mi zadany na naszym kochanym wakajowym chattango. Czemu ciężki? Bo dla mnie Haikyuu to Haikyuu, czasem się coś lubi bez powodu… chyba… no, ja tak miewam. Jednak mimo tych trudności stanę przed tym wyzwaniem i postaram się wymienić coś, co mnie urzekło w tej serii, tylko muszę to głęboko przemyśleć i wydobyć to z siebie. Ale zacznijmy od jakiegoś początku, czyli dla osób, które nie znają tego tytułu, napiszę z czym się to Haikyuu je. 

171741.jpg (820×1156)

Haikyuu to seria o siatkówce stworzona przez Haruichi’ego Furudate, której głównym bohaterem jest niziutki uczeń pierwszego roku liceum Karasuno, Shōyō Hinata. Ale cofnijmy się najpierw trochę wstecz, gdy w swoich jeszcze młodszych latach Hinata przez przypadek obejrzał fragment meczu siatkówki, w którym grało liceum Karasuno. Mecz meczem, ale jeden zawodnik przykuł uwagę naszego bohatera. Był to Mały Gigant, który pomimo dość niskiego wzrostu, jak na siatkarza, potrafił skakać naprawdę wysoko. Niewielki fragment meczu sprawił, że Hinata postanowił być właśnie jak Mały Gigant! Zaczął grać w siatkówkę i bardzo się starał, aby dostać się do liceum Karasuno, tak by móc stanąć na tym samym boisku co jego idol. Mimo iż w gimnazjum, do którego uczęszczał Hinata, właściwie nie było męskiego klubu siatkówki, udało mu się na ostatni rok skompletować zespół i wystąpić w swoim pierwszym turnieju. Niestety już w pierwszym meczu trafili na faworytów spotkania, drużyny, do której należał Tobio Kageyama, okrzyknięty przez wielu Królem Boiska, geniusz, jeśli chodzi o siatkówkę. Po sromotnej przegranej drużyny Hinaty, Kageyama stał się jego rywalem i motywacją do jeszcze cięższej pracy tak, żeby w następnym meczu mógł go pobić i udowodnić swoją wyższość. I tu moi drodzy tak naprawdę zaczynamy przygodę niskiego, ale mierzącego bardzo wysoko, Hinaty i całej drużyny liceum Karasuno, która okrzyknięta została już Upadłymi Tytanami czy Bezskrzydłymi Wronami. Przed wszystkimi wiele pracy, nowy skład i to z dość ciekawymi osobowościami, nowe problemy, ale kilku starych też nie zabraknie, żeby za wesoło nie było i jeszcze pytanie… dlaczego rywal Hinaty, Kageyama, również jest w tym zespole?!

Uff… Mam nadzieję, że taki wstęp wystarczy, a teraz przejdźmy do zadanego mi tematu.

haikyuu-25-snapshot.jpg (1280×720)

No to jeśli miałabym jakoś oceniać poszczególne aspekty tej serii, to chyba komplet punktów zdobyłyby u mnie postacie. Są naprawde ciekawe i rozwinięte, każda ze swoją historią, a co najważniejsze, nie kończy się to tylko na głównych bohaterach. W Haikyuu można zetknąć się z naprawdę wieloma różnymi szkołami, ich zespołami, a tym samym z postaciami, których nie brak w czasie antenowym (a już szczególnie na kartach mangi, która prawie zawsze kończy się jakimś side story, w przeróżnej obsadzie i fabule), a dzięki temu ciężko sobie nie znaleźć jakiegoś ulubieńca. Ja osobiście bardzo lubię pewną kocią drużynę… w sumie Sowy też lubię… nie, żeby nie, Karasuno też… może powinnam się zastanowić, czy jest tam ktoś, kogo nie lubię.

original.gif (500×280)

Kolejną niezłą sumkę punktów dostałoby tu poczucie humoru, które mnie osobiście bardzo podpasowało, ale to kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Powiem, że po lekturze ostatniego wydanego w moim kraju tomu, to moim zdaniem nie wypadli jeszcze z formy i cieszę się, że czytam tę serię w łóżku, otoczona poduszkami, bo nieraz mogłabym se nabić jakiegoś guza.

Fabuła? Cóż, tu chyba nie ma nic większego. Jest drużyna, która ma swoje cele i do nich dąży. Chociaż muszę przyznać, że podobało mi się to, że nie mamy tu tylko samej bandy nowicjuszy, którzy nagle wspaniale grają w siatkówkę i magicznie grono perełek się ze sobą zgrało. Tak właściwie, to prawie wszyscy byli dobrymi graczami z doświadczeniem, w tym kilku z nich było dość znanych, oczywiście w obrębie innych licealnych klubów siatkarskich, a prócz doszlifowania paru aspektów, głównym wyzwaniem było zgranie się w zupełnie nowym zestawieniu… albo raczej próba zgrania się z co niektórymi postaciami. Mnie to bardzo urzekło, nie powiem, że nie.

HorribleSubs-Haikyuu-S2-10-1080p.mkv0047.jpg (1920×1080)

I to już chyba ostatnie oceniane punkty programu (ale ja się tam nie znam), to kreska i w przypadku anime OST. Nie powiem, żebym była jakąś specjalną fanką tego sposobu rysowania postaci, ale źle nie jest, przynajmniej nie miewam problemu z oglądaniem/czytaniem, tak jak to było w przypadku Ballroom e Youkoso. A jeśli chodzi o muzykę, to bez dwóch zdań spasowały mi openingi i endingi, w tym pierwszy i czwarty opening wydają się być najlepsze i są też chyba najbardziej popularne.

Chyba koniec końców wychodzi na to, że twórcy wpasowali się w mój gust pod wieloma aspektami i dlatego tak lubię tę serię. Oczywiście wszystko, co powyżej napisałam, to wyłącznie moje zdanie i odczucia. Jak najbardziej rozumiem, że znajdą się osoby, którym ta seria nie przypadła do gustu, ale jeśli jeszcze nie próbowałeś Haikyuu, to daj temu szansę.


Autor avalia

Check Also

Boku no Hero Academia 4 sezon!

Boku no Hero Academia 4 sezon!5 (100%) 2 votes Na koniec emisji ostatniego 25 odcinka …

shares