Monthly Archives: Kwiecień 2019

Haikyuu!! z nową mangą!

Haikyuu!! będzie mieć nową mangę spin-off udostępnioną 13 maja.

Kyōhei Miyajima narysuję te mangę zatytułowany „Haikyubu”.

Na tą chwile więcej informacji nie zostało zdradzone.

Fani zacierajcie ręce 😉

6872699 37

haikyu 1

źródło: wakai.pl

Drugie show BLACKPINK w Dallas/Fort Worth zostało odwołane

Według różnych informacji, które pojawiły się w internecie, odwołano drugą datę eventu BLACKPINKzaplanowanego na 9 maja w Dallas/Fort Worth.

Blinks już wcześniej zaczęli niepokoić się, gdy data 9 maja została usunięta z Ticketmaster kilka tygodni temu. Kiedy data ponownie się pojawiła, bilety nie były już dostępne bezpośrednio od Ticketmaster. Nie ma jak do tej pory żadnego oficjalnego słowa odnośnie tej sytuacji od YG Entertainment.

Począwszy od około godziny 22:30 czasu lokalnego w Dallas, pojawiły się pewne doniesienia w związku z występem. Wygląda na to, że AXS potwierdził wszystkie doniesienia, publikując oficjalne informacje o anulowaniu show na stronie sprzedaży biletów.

dimsjpeg

Fani BLACKPINK oczekują oficjalnego słowa od YG Entertainment w związku z zaistniałą sytuacją.

screenshot 2019 04 26 at 105351 pmpng

źródło: kpoplivepolska.com

 

Pierwsze reakcje na premierę filmu “Detective Pikachu” na podstawie serii ”Pokemon”

Pierwsza hybrydowa wersja Pokemon

W związku z tym, że „Detektyw Pikachu” jest pierwszą hybrydową serią animowaną nawiązującą do losów Pokemonów, można śmiało powiedzieć, że oczekiwania są wysokie. Jakie opinie krążą obecnie w sieci? W przeważającej większości pozytywne. Krytycy uważają, że będzie to prawdziwy hit zarówno dla nowych, jak i starych fanów Pikachu. Jest wiele zabawnych momentów. Jak do tej pory, wszyscy zachęcają do wybrania się na nową produkcję do kina.

O czym będzie „Detective Pikachu”?
Detektyw Pikachu (Ryana Reynoldsa) będzie podążał za Timem Goodmanem (Justice Smith), młodym człowiekiem, który niechętnie staje się jego sojusznikiem. Gdy para próbuje rozwiązać zniknięcie ojca Tima, na swojej drodze spotykają wiele Pokemonów. Można odnieść wrażenie, że miasto Rhyme zostało przez nie wręcz owładnięte. Przy okazji poszukiwań, odkrywają znacznie większy spisek niż się tego spodziewali.


źródło: kartunsy.pl

TWICE przebiły S.E.S i stały się k-popową żeńską grupą z największą ilością sprzedanych płyt w Korei

TWICE tworzą historię z ilością sprzedanych albumów!

Według wytwórni JYP Entertainment i informacji z dnia 26 kwietnia, najnowszy album TWICE „Fancy You” sprzedał się w 314,323 kopiach do dnia 25 kwietnia. Grupa wydała łącznie 12 albumów od dnia ich debiutu i do tej pory łączna ilość wszystkich sprzedanych krążków wynosi 3.75 milionów.

To sprawia, że TWICE są najlepiej sprzedającą się żeńską grupą wszech czasów w Korei. Poprzedni tytuł należał do legendarnej grupy S.E.S, która sprzedała łącznie 3.6 miliona kopii albumów.

Gratulacje dla TWICE!

 

iijpg

źródło: kpoplivepolska.com

Projekt Jack Jeanne będzie grą!

Firma Broccoli ujawniła, że ​​projekt Jack Jeanne, będzie współtworzony z twórcami  mangi Tokyo Ghoul i Sui Isihida, projekt będzie grą video, która zostanie uruchomiona na takie platformy jak Nintendo Switch. Jack Jeanne ma wyjść w 2020 roku.

Gra będzie zawierać elementy zarówno powieści wizualnej, jak i gry rytmicznej. skoncentruje się na teatrze, środowisku szkolnym i dramacie.

D1wboDGUgAAakXH

źródło: wakai.pl

Trailer do filmu Tagatame no Alchemist

Gra smartfonowa Tagatame no Alchemist (The Alchemist Code) otrzyma film anime. Ten ma zadebiutować już w czerwcu tego roku. Pod opisem znajdziecie opening gry z 2015 roku.

Akcja gry rozgrywa się na kontynencie Babel, zamieszkiwanym przez siedem narodów. Po wynalezieniu alchemii, która została wykorzystana w celach militarnych i niemal doprowadziła do wyginięcia ludzkości, siedem narodów podpisało pakt zabraniający alchemii. Setki lat po wprowadzeniu zakazu, jeden z narodów złamał pakt i zgromadził armię wspieraną alchemią, przy pomocy której zamierzał podbić kontynent. Sześć narodów sprzymierzyło się przeciw agresorowi, pokonało go i ponownie zakazało korzystania z alchemii. 20 lat po tych wydarzeniach alchemia po raz kolejny zaczyna wywoływać chaos na kontynencie.

Kobieta pracująca, czyli recenzja Aggressive Retsuko vel Aggretsuko

“Zdobywam skarb i całkiem niezłą… wiesz ;)”

Znacie to? A znacie to uczucie, gdy najlepszy sen, który mógłby spokojnie posłużyć za scenariusz do oskarowego filmu, przerywa Wam piekielny dźwięk budzika? Mało tego, trzeba go wyłączyć i jak przykładny obywatel ruszyć swe cztery litery, by następnie zostać zniewolonym od 8.00 do 16.00 przez pięć dni w tygodniu, codziennie tak samo. Pracujemy żeby żyć, żyjemy by pracować. Po co? Ano po to by rachunki były zapłacone, podatki opłacone, by emeryci otrzymali swe emerytury, a dzieci mogły pójść do szkoły, zdobyć wykształcenie, a potem pracę którą opłacą naszą emeryturę… generalnie by państwo jakoś funkcjonowało. Tak, my ludzie pracy jesteśmy malutkimi trybikami napędzającymi gospodarkę. Tylko co jeśli nie do końca wpasowujemy się w te sztywne ramy czasu pracy? Co jeśli praca na etacie nie jest naszym ulubionym sposobem spędzania czasu, tylko że nasza lodówka nie chce zapełnić się sama? Cóż, pozostaje nam obejrzeć nowe anime z Netlixa pt. Aggressive Retsuko, pośmiać się przez łzy, aby kolejnego dnia znowu wyłączyć ten cholerny budzik, wdziać służbowy uniform i z uśmiechem na ustach wypełniać mozolnie swą obywatelską misję.

retsuko niewyspana

retsuko niewyspana

“Praca to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu”

– tak mawiała cytując pewien serial moja znajoma z pracy. Czy główna bohaterka serii Aggressive Retsuko myśli podobnie? Niewykluczone. Mała słodka panda czerwona o imieniu Retsuko jest antropomorfizacją młodej pracownicy biurowej z działu księgowości. W pracy jest bardzo uprzejma i pracowita. Jej szefem jest wredna, szowinistyczna świnia – dosłownie. Dyrektor uważa bowiem, że kobiety są od robienia herbaty i generalnie do niczego więcej się nie nadają. Taki pogląd nie przeszkadza jednak świniakowi w zawalaniu biednej Retsuko nadmiarem pracy. Bohaterka zaciska ząbki i cierpliwie znosi wszystkie zniewagi. Nikt nie jest jednak stuprocentową oazą spokoju – ruda panda też nie. Jej wentylem bezpieczeństwa jest śpiewanie ostrego deathmetalu w klubie karaoke. Tylko to pozwala jej jakoś funkcjonować i nie oszaleć w trudnym “korpo-świecie”.

retsuko pole bitwy

retsuko pole bitwy

“Pić, jeść, spać jak tamagotchi”

Retsuko nie lubi ani swojego szefa, ani swojej pracy. Jest jak mały robocik bo codziennie działa według takiego samego schematu: wstaje, szykuje się do pracy, jedzie zatłoczonym pociągiem, odwala czarną robotę, po czym rozładowuje napięcie śpiewając. Bohaterka marzy o tym, by wreszcie móc wyrwać się z szarej rutyny. Ma kilka pomysłów, lecz o tym, czy jej się uda musicie przekonać się sami. Moim zdaniem warto. Doskonale bawiłam się przy tym anime. Już samo zestawienie dwóch różnych estetyk: cukierkowo słodkiej pandy, która wygląda jak pluszak i mhhhhhhocznej jak noc na zadupiu konwencji deathmetalowej tworzy komiczny efekt. Perypetie biednej Retsuko, choć do bólu prawdziwe, naprawdę śmieszą. I niech Was nie zwiedzie kategoria wiekowa +13. Słodkie zwierzaki to trybiki bezdusznej “korpomachiny” i sądzę, że w tym świecie zdecydowanie lepiej odnajdą się dorośli. Dzieci pewnie zrozumieją fabułę, ale nie wyłapią wszystkich “smaczków”. Aggretsuko może i nie jest specjalnie ambitnym tytułem, ale nie musi być. Tu bardziej niż o przesłanie, chodzi o ukazanie nastrojów społecznych. To anime jest idealną propozycją na odstresowanie się po pracy no i – to co najbardziej mi się podoba – jest ono prawdziwe. Bo takie właśnie jest życie.

retsuko agressive niewolnica

retsuko agressive niewolnica

Retsuko, czyli kobieta pracująca

Wszyscy bohaterowie są dość schematyczni, ale nie uważam tego za wadę. Wręcz przeciwnie – właśnie dlatego tak przyjemnie ogląda się tę serię. Postacie są “typowe”, nieco przerysowane i doskonale oddają krzywą rzeczywistość. Retsuko jest przesadnie miła i niezwykle cierpliwa (przynajmniej pozornie). Bardzo łatwo może się z nią utożsamić każda pracująca osoba – nie tylko kobieta. Aggressive Retsuko nie tylko zaznajamia widza z “korpo-światkiem”, ale też stanowi studium przypadku osoby introwertycznej i niezbyt pewnej siebie zmuszonej do wykonywania nielubianej pracy. Retsuko tak naprawdę ceni sobie niezależność. Nie chce być spętana okowami korporacji, a jednak gdy pewna bohaterka proponuje jej etat ze zwiększoną swobodą, ale za zbyt małe wynagrodzenie -niepozwalające na samodzielne utrzymanie się – Retsuko nie godzi się na propozycję. Nie chce być na garnuszku rodziców, więc dzielnie znosi upokorzenia szefa i pragnąc samodzielności jednocześnie pozwala się “zniewolić”. Jedna wolność za cenę innej wolności. Cóż, na tym polega dorosłość – częściej robimy to co musimy niż to co chcemy.

retsuko nadmiar pracy

retsuko nadmiar pracy

Aggretsuko jako lustro

Wydaje mi się, że Retsuko jest także odbiciem aktualnych tendencji w zachowaniach młodych Japończyków. Coraz częściej mówi się o sfrustrowanych i zapracowanych obywatelach Kraju Kwitnącej Wiśni, którzy czują presję, bo muszą być przydatni społeczeństwu (stąd negatywne zabarwienie określeń Otaku i Hikkikomori, jako tych bezproduktywnych). Dodatkowo Japończycy są ograniczeni przez przesadnie uprzejme schematy zachowań i wiele sztywnych norm społecznych co powoduje blokadę w pokazywaniu swych prawdziwych emocji. Frustracja musi jednak znaleźć swe ujście – w przypadku Retsuko jest to karaoke.

Dwie twarze Retsuko

Oglądając Aggressive Retsuko z jednej strony świetnie się bawiłam – słodka panda trochę przypomina mi znajomą z pracy, a trochę mnie samą, co tym bardziej mnie śmieszyło :). Nie zliczę ile razy patrząc na bohaterkę pomyślałam sobie: “jak ja ją rozumiem!”. Z drugiej, dostrzegłam gorzką wizję społeczeństwa zapracowanych samotników – co jest jednak dość przygnębiające. No ale wszystko co niepokoi najlepiej oswoić śmiechem i ta seria doskonale realizuję tę zasadę.

Osobiście polecam! Zwłaszcza wszystkim zapracowanym.


grafika: 6/10 może i dość prosta, ale taka właśnie pasuje

muzyka: 6/10 (złooooooooość!!!^^)

fabuła: 8/10 (jest zabawna, lekka, ale też skłania do przemyśleń)

narracja: 9/10 (narratorką jest główna bohaterka, dzięki czemu znamy jej przemyślenia)

postacie: 7/10 (są schematyczne, ale w tym przypadku jest to plus)

przekaz: 8/10 (anime to poniekąd “głos pokolenia”)


RAZEM: ~7/10

Moja ocena: 8/10

 

źródło: kawiarniaotaku.pl

Ku twej wieczności recenzja – tom 1

Ku twej wieczności to nowa seria od wydawnictwa Kotori. Póki co ukazał się jeden tomik, więc pewnie niektórzy z Was zastanawiają się czy warto zaczynać kolekcjonowanie. Mam nadzieję, że ta recenzja pomoże przynajmniej trochę w podjęciu decyzji.

Ostatnio Kotori stara się odchodzić od łatki “yaoicowego” wydawnictwa. Na tegorocznym Pyrkonie wydawnictwo zaserwowało czytelnikom kilka mangowych hitów z różnych gatunków. Jednym z nich jest omawiany przeze mnie tomik Ku twej wieczności.

Zarys fabuły

Początkowe kadry wprowadzają czytelnika w nastrojową opowieść. Pewna dłoń (jakiegoś bóstwa?) cisnęła kulę w stronę Ziemi. Kula ta stanowiła nieśmiertelny byt, który potrafił przyjąć dowolny kształt. Spotykając na swej drodze różne ziemskie istoty, byt dostosowywał swój wygląd. I tak najpierw przyjął powłokę kamienia, potem mchu, następnie na swej drodze napotkał wilka i przejął jego ciało, gdy wilk zdechł. Wilk ten należał do pewnego chłopca, który zamieszkiwał opuszczoną wioskę. Odtąd byt rozpoczyna swe życie u boku pierwszego napotkanego przez siebie człowieka. Jako twór nie z tego świata nie rozumie co należy robić, by ziemska powłoka mogła normalnie funkcjonować. Przy boku chłopca, byt w ciele wilka zaczyna rozumieć, że aby przeżyć w ziemskiej formie, musi nauczyć się na przykład jeść lub spać. Krok po kroku istota przyzwyczaja się do nowego ciała. Jest to dopiero pierwszy etap w jego rozwoju, bo dzięki chłopcu nie musi uczyć się samodzielnego zdobywania pożywienia. Jednak ziemskie życie jest zbyt krótkie aby byt mógł pozostać w jednym ciele. Nie chcę zbyt dużo zdradzić, ale nieśmiertelny byt nie będzie przecież wiecznie egzystować w ciele wilka. Co lub kto będzie jego kolejną formą? Najlepiej jeśli sami się przekonacie.

Autorką Ku twej wieczności jest Yoshitoki Oima, czyli ta sama pani, która narysowała słynną mangę Kształt twojego głosu.

Narracja

Narracja jest tak prowadzona, jak w baśniach lub w mitach. Oprócz dialogów i monologów bohaterów, pojawia się narrator trzecioosobowy, który nie należy do opisywanej rzeczywistości. Narrator wypowiada zdania typu: “Na początku była kula”, co natychmiast nasuwa skojarzenia z biblijną historią o stworzeniu świata. Pierwszy tomik, mimo czterech rozdziałów, można właściwie podzielić na dwie części. Pierwsza dotyczy relacji wilk-chłopiec, zaś w drugiej, tymczasowa rola głównej bohaterki zostaje przypisana pewnej dziewczynce o imieniu March, która marzy o tym, by wreszcie dorosnąć. W tej części opowieści tajemniczy byt kolejny raz zmienia formę, pojawia się też więcej bohaterów oraz nieobecny dotąd akcent humorystyczny. Ów drugi etap historii rozpoczyna fragment mitu “Niewiasta z Ninanna i Czarci Niedźwiedź”. Okazuje się bowiem, że plemię, do którego należy March, wierzy w magię i przekazywane z pokolenia na pokolenie mity. Wiara ludu będzie miała wpływ na losy bohaterki, próba ucieczki od przeznaczenia sprawi, że drogi jej oraz bytu skrzyżują się. Jednak na odpowiedź co z tego wyniknie trzeba poczekać do kolejnego tomu.

Okładka, wygląd, kreska

Tomik został wydany w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Ładna, błyszcząca okładka przedstawia chłopca z wilkiem na tle zorzy polarnej. Kreska jest przyjemna dla oka. Niektóre kadry są dość oszczędne, ale gdy w drugiej części tomu, fabuła przechodzi z pejzażu tundry do tajgi, tła otrzymują więcej detali. Urocza jest postać March. Została narysowana zupełnie nieproporcjonalnie (spłaszczona i szeroka głowa, duże okrągłe oczy), ale jest ona dzieckiem i wygląd fajnie współgra z jej rozbrajającym charakterem. Dorośli i nastolatkowie wyglądają poważniej i są proporcjonalni.

wilk bohater mangi Ku twej wiecznościchłopiec i wilk z ku twej wiecznościniewiasta z ninanna i czarci niedźiedź - mit czwartymarch - bohaterka mangi ku twej wieczności

Moje wrażenia

Pierwszy tom przyjemnie się czytało. Jak już wspomniałam, po nastrojowej opowieści na temat spotkania bytu z człowiekiem, pojawiła się część zgoła odmienna, co dodało fabule rumieńców. Gdyby cały tomik był taki refleksyjny, spokojny i nostalgiczny, istniałoby ryzyko lekkiego znużenia czytelnika. Postać March i jej perypetie w społeczności mieszkańców tajgi działają “odświeżająco”. Coś się zaczyna dziać, pojawia się napięcie, ale i kilka zabawnych scen. Ja przy paru kadrach miałam ochotę śmiać się w głos, ale że akurat czytałam w pociągu, to musiałam się powstrzymać. Jestem ciekawa w którą stronę pójdzie fabuła. Niewątpliwie metamorfozy bytu stanowią oś fabuły, więc niewykluczone, że pozostałe postacie są jedynie epizodyczne. No ale okaże się. Jeśli o mnie chodzi, to chciałabym bardzo aby March i jej przyszywana starsza siostra zostały na dłużej.

Ekumeniczna opowieść o religiach świata?

Intryguje mnie również rola mitów i legend w fabule. Opis z okładki głosi, iż manga stanowi “opowieść o poszukiwaniu samego siebie”, zaś fabuła to “wieczna tułaczka bytu przez świat pełen bodźców”. Sugeruje to zatem, że byt nie zatrzyma się na północnej półkuli ziemskiej, ale będzie przemierzał różne kraje. Czy w historii pojawi się więcej odniesień do legend rozmaitych ludów? Religia społeczności, w której wychowała się March, przypomina wierzenia Ajnów – rdzennych mieszkańców Japonii, którzy czcili wielkiego boga-niedźwiedzia. (Tutaj możecie poczytać o nich). Podobieństwa występują także w wyglądzie: Ajnowie mieli spłaszczone twarze i szeroko rozstawione oczy. Ponadto kobiety tatuowały swe twarze.

Ciekawi mnie czy manga będzie nawiązywać też do innych, znanych nam z lekcji historii kultur? A jeśli tak, to do jakich i czy takie zestawienie różnych religii i obrzędów będzie tworzyło układankę tworzącą jakieś rozwiązanie zagadki związanej z drogą ku wieczności? “Ku twej wieczności” – taki jest tytuł serii. Czy wędrówka bytu zmierza do konkretnego miejsca? Czy autorka mangi będzie próbować odpowiedzieć na pytania o rzeczy ostateczne, które trapią ludzkość od wieków? Zobaczymy:)

kreska: 7/10 

fabuła: 7,5/10 

sposób prowadzenia narracji: 7,5/10 

sposób budowania postaci: 7/10 

przekaz: 8/10 


Podsumowanie: ~7,5/10

Nasza ocena: 7,5/10

źródło: kawiarniaotaku.pl